Samotność emocjonalna

„Dziecko, którego potrzeby nie były zaspokojone, wyrasta na potrzebującego dorosłego – czuje, że potrzebuje kogoś, kto trwałby przy nim i żył dla niego. Uczucie to jest szczere, jednak nie dotyczy teraźniejszości i nie może zostać w niej zaspokojone. Jeśli ktoś stara się odpowiedzieć na tę potrzebę, infantylizuje taką osobę, tak naprawdę jej nie pomagając. Jej teraźniejszą potrzebą jest nabycie umiejętności funkcjonowania jako osoba dorosła. Dokonuje się tego poprzez ożywienie przeszłości z jednoczesnym zrozumieniem teraźniejszości. Poprzez oddech i głęboki płacz można odczuć ból braku wsparcia i miłości w dzieciństwie. Możliwe staje się wówczas zaakceptowanie straty przeszłości, aby być w pełni obecnym w teraźniejszości.”

Lowen, „Radość”

Zaniedbania w dzieciństwie mogą sprawiać ból przez całe życie. Pozostawiają po sobie ranę – pustkę, którą staramy się za wszelką cenę wypełnić. Szukamy więc tego czegoś, czego nam zabrakło, chcemy tę potrzebę zaspokoić – jeśli zabrakło nam miłości to szukamy jej w innych ludziach, w przyjaźniach, w związkach… ale nigdy jej nie odnajdziemy. Nikt nam już tego nie da. Bo to nie ten czas, nie ta osoba. Ta potrzeba bezwarunkowej miłości, którą powinniśmy otrzymać od rodziców w dzieciństwie, nie może zostać zaspokojona przez innych w dorosłym życiu.

Ranę z dzieciństwa można uleczyć w procesie psychoterapeutycznym. Możemy sobie pomóc. Zachęcam bardzo. Jeśli nosisz w sobie takie cierpienie – zmień to.

Shopping Cart